poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Do poczytania i komentowania...

Zapraszam do zapoznania się z moimi ostatnimi artykułami, które napisałem dla dwóch mediów elektronicznych. Pierwszy z artykułów, opublikowany na stronie Śląskiego Dziennika jest moim komentarzem do propozycji rządzących by każdej bezrobotnej kobiecie przyznać comiesięczny zasiłek 1000 złotych przez rok.

" Rząd polski przyjął nowelizacje ustawy wprowadzającą nowe świadczenie rodzicielskie, czyli tysiąc złotych przez rok po urodzeniu dziecka dla osób bezrobotnych, studentów, rolników oraz pracujących na umowę o dzieło. Osobiście większego kuriozum nie widziałem na własne oczy...."

Więcej na stronie" Tysiąc złotych - komu, komu bo idę do...

Artykuł drugi, a raczej opis mojego dnia pracy to rozpoczęta współpraca z Klubem Literackim www.mydrea.ms. Myślę że to co stworzyłem, także się czytelnikom spodoba:

"Zadaniowy czas pracy, który mam staje się coraz większym przekleństwem. Z jednej strony sam sobie decyduję co, gdzie i kiedy będę robił, z drugiej zaś powoduje, że siedzę wieczorami nad stertą papierów i opisuję ludzkie losy. Tak, dokumentuję ludzkie losy. Najczęściej pogmatwane i przeplatane tragediami nie tylko pojedynczych ludzi, ale także całych ich rodzin.
Stojąc w drzwiach, gdy wychodzę do pracy sprawdzam po raz kolejny czy wszystko spakowałem. Kluczyki od samochodu – są, telefon – jest, portfel – w kieszeni. Za 30 minut muszę być w pracy, by rozpocząć dyżur...."
Więcej na stronie: Najgorszy rano jest dźwięk budzika


Zapraszam do lektury.

13 komentarzy:

  1. Drugi link nie działa (Forbidden).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie link działa. Moze warto spróbowac znaleźć artykuł na stronie głównej tego literackiego portalu

      Usuń
  2. >każdej bezrobotnej kobiecie przyznać comiesięczny zasiłek

    Kiepskie uogólnienie. Sugeruje, że każda bezrobotna kobieta to dzieciorobna patologia. Sam pomysł zasiłku oczywiście idiotyczny, ale nie wziąłeś pod uwagę jak mocno pogłębi on więzi rodzinne i utrwali związek, a i wykrywalność ojcostw znacznie wzrośnie, bo przecież który menel nie połasi się na współdysponowanie 1000 zeta co miecha? XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadal mam ciebie w linkach polecających, ale nadal twierdzę, że wypaliłeś się. Ty nawet nie lubisz ludzi. Kurator to przyjaciel, nie wróg.... . Pogarda, jaką im ( podopiecznym) okazujesz nawet tutaj jest zbyt wyrazista. Może przejaskrawiasz celowo, bo inaczej, nie powinieneś trwać w zawodzie. Nie można gardzić człowiekiem, a Ty tak masz....

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jakie można mieć uczucia do ludzi, których Kurator opisuje. Pogarda to chyba i tak delikatnie ujęte. Wystarczy pomyśleć ile zła to generuje, ile problemów, ile nieszczęść. Ta sztafeta pokoleń - matka, córka, wnuczka - wszystkie w jeden deseń. To jest przerażająco prawdziwe. Oczywiście popieram że pomysł z 1000/m-c za urodzenie dziecka to paranoja. Kobieta pracująca za najniższą krajową dostanie tyle samo na urlopie macierzyńskim, a nie leży i nie pachnie tylko zapieprza. Ciekawe co będzie jak wskaźnik urodzeń pójdzie w górę ale nie nadążą otwierać kolejnych domów dziecka...

    OdpowiedzUsuń
  5. http://www.cda.pl/video/21128752/Kobiecie-odebrano-dzieci-poniewaz-jest-za-gruba
    Co sądzicie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, patologia ma to do siebie, że ci ludzie nie potrafią planować i myśleć długoterminowo. Jak państwo daje tysiaka za dziecko, to się cieszą i myślą, że zrobią złoty interes. Nie potrafią ani sobie policzyć, że ten tysiak na dziecko to wcale nie tak dużo, ani pomyśleć nad tym, co zrobią, kiedy dziecko skończy rok i ekstra kasa się skończy. Wtedy to wiadomo - łapy do państwa po wszystkie możliwe zapomogi, bonusowo może płakanie w telewizji, że "jo nowet na chleb ni mom! piuntke dzieci mam i bida taka, państwo za mało daje!". I wieczne "jakoś to będzie".

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post :)
    Zapraszam do siebie http://copolecacie.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobre teksty!! Oby tak dalej!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzeci tydzień idzie bez wpisu :) Dziś doszedłem do ostatniego wpisu w blogu, przeczytanie zajęło mi 2 weekendy które miałem twórczo wykorzystać - no ale nie wyszło. Do tego bloga, do historii w nim zawartych coś ciągnie. Może do patologii w jakiś sposób ciągnie mnie tak naprawdę - jak i autora/innych publikujących tutaj, bo choć sam pisze we wpisach że się brzydzi tego co widzi - to jednak trzy lata blogowi, a więc i pracy (co najmniej 3, bo pewnie i pracował wcześniej w tym zawodzie tylko bez opisywania) stuknęło :) Coś jest w patologii że ciągnie do takiego trybu życia. Nie wiem co dokładnie, sam się zastanawiałem wielokrotnie czytając wpisy jakby to było gdyby pierdyknąć pracą, celami jakie chcę osiągnąć bla bla bla i przesiedzieć cały dzień w domu, jako jedyne zmartwienie mając skąd skombinować jakiegoś mózgojeba i ewentualnie coś do jedzenia... Wynaturzona forma ascezy - cholera wie. Idę spać, bo rano trzeba do pracy wstać - czekam na kolejne posty, a autorowi i publikującym tutaj życzę jednego - kontynuowania w 100% drogi jaką przyjęli.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest nowy tekst na stronie klubu literackiego.

    OdpowiedzUsuń