niedziela, 11 sierpnia 2013

FILM: Kiedyś bedziemy szczęśliwi.

Kurator Kane, podesłał mi ciekawy film, który nakręcił młody chłopak. Obejrzałem i szczerze mówiąc jest warty umieszczenia tutaj. Film oczywiście dostępny jest na Youtube i mam nadzieję że jego autor nie ma mi tego za złe. Pod filmem opis skopiowany także z Youtube.





Historia Daniela - młodego chłopaka ze świętochłowickich Lipin, który marzy o nakręceniu własnego filmu. Krąży więc po okolicy z wyposażoną w kamerę komórką, nagrywa sąsiadów, urządza oficjalny casting do swojej produkcji. W domu czeka na niego babcia - kochająca, oddana, ale nie przebierająca w środkach, gdy trzeba wnuka przywrócić do pionu. W filmie wątek indywidualnego dążenia do samorealizacji splata się z historią o rodzinnym przywiązaniu. Tło stanowi portret Lipin - nie tak smutnych, jak z początku mogłoby się wydawać.

23 komentarze:

  1. Bardzo dobry film.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć.

    Zapraszam Cię do kreatora bannerów.
    STWÓRZ SAMA SWÓJ BANNER!
    - http://kreator-bannerow.blogspot.com/

    Pozdrowionka. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzruszający, prawdziwy film. Pani Babcia super kobita!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny film.
    Oby rodziną zastępczą zawsze były takie babcie.
    Scena resocjalizacji w więzieniu - zajebiste!
    Wątek matki-powalajace i prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny film..życzę realizacji marzeń autorowi filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo życiowy film. Ile ludzi tyle charakterów. Film o pasji, marzeniach i smutnej rzeczywistości. Życzę Danielowi, by jego pasja stała się sposobem na życie. Dagmarze, niezwykle dojrzałej emocjonalnie pracy z dziećmi, których potrzebuje tak samo jak one jej :) Babci stu lat i zdrowia. I po mimo całej Daniela miłości do Lipin, by był w nich częściej gościem niż mieszkańcem.

    OdpowiedzUsuń
  7. "A film pogrubio albo odchudzo ?" lol ,ten film poprawil mi humor na caly dzien,dzieki !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. 17 minut, tyle dałam rady. Więcej nie mam siły. Mocne, smutne, realistyczne? Jeśli tak, to tym bardziej boli.

    OdpowiedzUsuń
  9. witam, jestem kuratorką sądową(małą literą bo ...) od 5 lat. Mieszkam 15 km od lipin (ruda śląska) niestety to jest normalny widok (osiedla) nie tylko tutaj, w miejscowości gdzie więcej jest ludzi z onar'u, cala Polska gnije, cala polska... ja pracuje za pieniądze podatników, kocham ta prace, ale niestety ten kraj n9ie zasługuje na to wszystko! niech kraj sobie radzi z wypuszczonymi teraz i wkrótce wampirami z wolomnia z innymi zwyrodnialcami, tutaj praca powinna być kara dla alimenciarzy! tutaj praca powinna byc kara dla 10tkarzy tylko herest dla bandytów! po co mamy płacić za kogoś, kto na to czeka? Po co mamy sie udzielać w drobnych kradzieżach rzezimieszków? musimy działać z prawdziwa patologią, bo reszta czeka na to, żeby na nasz koszt żyć pić, ćpać i oglądać tv!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię koleżanko. cieszę sie ,ze zabrałaś głos pod tym wątkiem. wiele ludzi w naszym kraju nie wierzy że tak jest i nawet nie wie , że tak jest albo nawet cop gorsze nie chce wiedzieć , że tak jest. Pozdrawiam serdecznie . kane.

      Usuń
  10. świetny blog :) zapraszam do komentowania i obserwowania http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam sobie też nie zdawałem sprawy z tego jaka patologia jest w tym kraju. Człowiek sobie żyje w dużym mieście, z dala od tego typu klimatów, to sobie nie zdaje sprawy z tego jak jest w innych miejscach kraju, tych biedniejszych, bardziej zapuszczonych. Film całkiem fajny jako coś, co pozwala spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość z nieco innego punktu widzenia - to skłania do głębszej refleksji...

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny blog :)
    zapraszamy do nas, dopiero zaczynamy, tematyka podobna http://odwaznyaniol.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Co Pan sądzi o interwencji kuratora dotyczącej otylego chłopca? Osobiście uważam za słuszne jest by przyjrzeć się takiej sprawie, może to przecież świadczyć o swoistej niezaradności wychowawczej... Czy kuratorzy często interweniują w takich sprawach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem kuratorem, ale pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie. Moim zdaniem to, że dziecko jest grube nie oznacza, że należy od razu odebrać dziecko. Może po prostu wystarczy przysłanie dietetyka do domu, żeby wyjaśnił opiekunom jak należy żywić dziecko? Zawsze jest to o wiele mniej traumatyczne i tańsze rozwiązanie niż odebranie dziecka. Wystarczy trochę dobrej woli. Jednak to jest taki kraj, w którym niewiele już mnie chyba zdziwi...

      Usuń
    2. Moim zdaniem też tak nie jest, otyłość może być spowodowana wieloma czynnikami, również organicznymi lecz co zrobić z rodzicami/opiekunami, którzy wiedzą lepiej co jest zdrowe dla ich podopiecznych, a rady dietetyka nie są dla nich miarodajne??? Skąd wiadomo, że kurator już wcześniej nie interweniował w tej sprawie??? Co zrobić z matkami, ktore wynagradzają swoje dysfuncje wychowawcze i nieumiejętność opieki słodyczami, fastfoodem??? Obżarstwo jest jednym z objawów zaburzonej psychiki może być też reakcją na stress. Kto nas zapewni że w przypadku tego otyłego chlopca tak nie jest Paniom z opieki społecznej nie przeszkadza że pięciolatek już dziś ma przyklejoną łatkę sieroty i grubasa co za tym idzie potencjalnej ofiary, osoby narażonej w przyszłości na obelgi i wykluczenie społeczne. Nie jestem za tym by odbierać dziecko, ale popieram dotkliwe kary finansowe (projekt brytyjski, praktykowany również w USA). Jeżeli opiekun taką karę dostanie zastanowi się trzy razy zanim nakarmi dziecko po raz dziesiąty batonem, chipsem czy mcdonaldem, bo tego chce. To skłania do podejmowania aktywności wychowawczej i sprzeciwiania się buntowi dziecięcemu. Skończyć trzeba z tym kulturowym upośledzeniem umysłowym ... ci ludzie nie wiedzą kto to dietetyk... Pani Natalio proszę sobie to przemyśleć...

      Usuń
    3. Dokładnie.
      Najprawdopodobniej kurator zanim wystąpił z wnioskiem ( co też przecież nie jest jeszcze "odebraniem dziecka", a może być po prostu środkiem do mobilizacji dziadków do wspolpracy z kuratorem), próbował różnych sposobów, metod, środków, by uzmysłowić dziadkom skutki - zdrowotne, psychiczne, społeczne jakie poniesie otyle dziecko.
      Szkoda, że środowisko kuratorów nie zabiera głosu. Jednoczesnie jest oczywiste, że nagłaśnianie sprawy jest celowe, zarówno jeśli chodzi o uczestników postępowania ( używanie mediów jaki), jak i same media

      Usuń
    4. Do Anonimowy z 27.08 11:02.
      To co napisałam to zwykłe "może wystarczy", nic więcej. Z resztą użyłam takiego sformułowania. Nie stawiam od razu tezy, że kurator nie interweniował w tej sprawie, że nic wcześniej się nie zadziało. Nie jestem również za zapychaniem dziecka (i dorosłych również) słodyczami jak to może wynikać z Twojej wypowiedzi. Możesz być również pewny/a, że to co napisałam przemyślałam. Jednocześnie wiem, do jakich absurdów urzędniczych w Polsce niekiedy dochodzi. Natomiast cała sprawa odebrania dziecka dziadkom może być wyrwana z kontekstu tylko i wyłącznie po to, żeby media miały pożywkę. Zanim będziesz jeszcze kogoś nakłaniał/a do przemyślenia wypowiedzi, to zastosuj to do siebie, ponieważ akurat w tej sprawie zarówno pracownicy socjalni jak i Rzecznik Praw Dziecka mają inną opinię niż kuratorka. Co z kolei może sugerować, że kuratorka "zapędziła się" w swoim wniosku.
      Pozdrawiam,
      Natalia

      Usuń
    5. Nie zrozumiała Pani mojej wypowiedzi ... Była próbą nakłonienia Pani do rozpatrzenia szerszego kontekstu tej sprawy. Rozumiem przez to, iż może interwencja była jak najbardziej uzasadniona, proszę pamiętać, że dziecko przebywa w rodzinie zastępczej, z jakiegoś powodu nie wychowuje się w rodzinie biologicznej, prawa do dziecka matce i ojcu zostały odebrane. To może skłaniać do podejrzenia, że pokoleniowo widoczne są dysfunkcje rodziny. Wypowiedzi Pana Michalaka są niezwykle empatyczne i widać, że jest osobą niezwykle współodczuwającą, która z założenia broni i występuje za prawem dziecka do szczęśliwego życia. O pomocy społecznej już pisałam. Myślę, że mówienie o zapędzeniu się jest daleko idącym nadużyciem z Pani strony, kurator nie robi tego od tak sobie i na pierwszej wizycie, możliwe, że rodzina nie zaspakaja wszystkich potrzeb dziecka wynagradzając braki i nieudolność wychowawczą jedzeniem. Prosiłam o przemyślenie całego kontekstu sprawy nie zaś Pani wypowiedzi. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Fajny blog. Trafiłam przypadkiem i czytam od początku. Nadmienię iż pracuje w instytucji gdzie na stałe przebywają osoby z zaburzeniami psychicznymi. Dilerzy którym narkotyki i inne świństwa zżarły mózg, psychopaci, byłe dziwki, alkocholicy bez mózgu, kryminaliści, menele i patole,alimenciarze i iinni bohaterowie pana wpisów. Myjemy ich, karmimy, ubieramy nie dlatego że nie potrafią a dlatego że lepiej im nasrać w pampersa (refundowanego przez NFZ) i obżygać ścianę z przeżarcia niż iść do kibla przystosowanego do osób niepełnosprawnych bezpośrednio przylegającego bezpośrednio do ich pokoju, organizujemy zajęcia k-o i terapię. Aha znają Oni wszyscy świetnie swoje prawa i co im placówka zapewnić musi. I to wszystko w instytucji gdzie przebywają osoby chore psychicznie, schizofrenicy, osoby upośledzone niestety tych osób jest niewiele mimo że dla takich ośrodek został stworzony.Niestety to tych trudnych i najbardziej kłopotliwych trzeba się pozbyć ze środowiska nawet za cenę ponad 3000 zł miesięcznie bo taki jest u nas koszt utrzymania, aby tylko nie łazili, nie truli i nie przeszkadzali a my wziąć musimy bo chorych bezproblemowych ops nie skieruje bo na nich szkoda kasy. Aha broń Boże, żeby taki mógł kiwnąć palcem no posprzątać wokół siebie czy listki zgrabić bo jeszcze by na nas kontrolę nasłał, że go niewolnoczo wykorzystujemy do ciężkiej pracy.No ulało mi ..... mam nadziej, że również pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam za błedy i że zwróciłam się do Pana "z małej litery", zrzucę winę na późną porę i słabe światło.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam, kiedy usuwają mi się napisane komentarze.

    Jestem stąd i gwara nie powinna mnie bawić, a jednak bawi, niemal do łez. Najgorsze jest to, że ludzie tutaj tak żyją, no i nie tylko tutaj, zachód Polski też ma nieciekawie. To smutne, że niektórzy ludzie mają tak szare, mdłe i nijakie życie. Wielu na to nie zasłużyło.

    Kiedyś będzie lepiej.

    Pozdrawiam,
    B.

    OdpowiedzUsuń