sobota, 21 kwietnia 2012

Straszno i śmieszno

Praca  z patolami to także śmieszne zdarzenia. I choć jest to humor tragikomiczny, wart jest przytoczenia.
Zapieprzam swoim trupem na wywiad, bo mamuśka, stara wieloletnia alkoholiczka przypomniała sobie po 12 latach ze ma córeczkę. Córeczka, lat 14 wychowuje się w rodzinie zastępczej i raczej o swojej kochanej mamusi nie pamięta, ale patolka złożyła w pijackim zwidzie wniosek o przywrócenie władzy rodzicielskiej. Patol mi znany, nie raz i nie dwa u niej byłem. Typowa dzielnica menelska, syf, kiła i mogiła. Kamienica, gdzie lumpy się zbiegają, jak tylko zimniej się zrobi. Zaszczana i zasrana klatka, napisy na scianach HUJ, HWDP, KOCHAM JOLE i tym podobne. Tez czasami pojebany jestem, bo potrafię nawet o 20 godzinie w takie menelstwo pojechać, ale co tam.
Drugie piętro. Stoję przed drzwiami. Pukam.
- Rychu, kurwa, rusz dupe i zobacz, kurwa Czesiek pewnie lezie, otwórz mu - dobiegło zza drzwi. A to ci będzie niespodzianka.
Patolka i jej konkubent, oprócz tego że nie trzeźwieją, sa raczej niegroźni. Ale z pijanym to nigdy nic nie wiadomo. Otwiera drzwi Rychu
- dzień dobry - z bananem na twarzy witam menela - OOOO, imprezka widzę - i ładuję się do srodka. To jest sposób. Menel nie może widzieć w tobie wroga. Sa sytuacje że jestem skurwysynem bez litości, a sa sytuacje jak ta, że przychodzę z uśmiechem pogadać i podyskutować. Menelinda siedzi przy stole i pali szlugę.
- Dobry, Pani Wando - znów banan na twarzy - chyba trochę dziabnęliśmy? - i siadam na wysyfiałej kanapie. To tez jest ważne. I tak dzieciaka nie dostanie, ale ma poczucie, że nie jest traktowana przeze mnie z góry. Taki menel w gruncie rzeczy jest niebezpieczny. jej dzieci po kryminałach się szwendaja, w przerwach kary u niej nocują i chleją. Ja nie mam pistoletu, munduru, ani ochrony.
- wnioseczek pani złożyła, o powrót Kasi do domu, co? - pierdole jej poziomem umysłowym. W międzyczasie Rychu usiadł w fotelu z uśmiechem na twarzy i gada w moją stronę.
- Bo widzi Pan - rzęzi do mnie jakby krtani nie miał - dzieci trzeba wychowywać i kochać, a my ja kochamy - ja pierdole, jakie uczucia rodzicielskie, dajcie tu TVN24, niech kurwa zrobią reportaż jak to dziecko zostało z kochającej rodzinki odebrane.
- PPPanie kuratorze - patolka do mnie - to jest moja najukochańsza córeczka, ona płacze po nocach, bo tęskni za mną - ja ją kocham!
Kurwa, M jak miłość powinni tu nagrywać. dzieciaka od 10 lat nie widziała, nawet nie zna jego numeru telefonu, a pierdoli mi ze płacze po nocach. Komedię ciągnę dalej.
- No ale - zwracam się do szanownego Państwa Menelstwa - w szyje trochę za często jest - mówię do niej.
- Pppanie Kuratorze - Rychu się ocknął - A Pan nie pije.......? - rozjebał mnie.
- No, czasami, przyznam się wypije - odpowiadam z bananem znowu - Ale wy to chyba trochę za często.
- PPPanie kuratorze - tym razem Wandzia włącza się do dyskusji - Ja mocno przepraszam, ale zaschło mi w gardle, musze przepłukać- i jeb, z pod stołu beczułeczke wyciąga i napierdala w gardełko kilka głebszych łyczków.
Ja pierdole, zaraz mi szklankę postawią i poczęstują. Normalnie kurwa sielanka, tylko grilla brakuje.
- Rychu! - Patolka do konkubina - Chcesz łyczka?
- Kurwa, wanda, kurator przyszedł a ty pijesz, kurwa, dzieciaka nie dostaniemy - drze mordę w jej stronę.
- No co kurwa, muszę się napić, zaschło mi - tym razem ona mordę drze.
Uspokajam sytuację, pytam o zarobki. Patolka wiadomo - zasiłek stały z 450 zł na miesiąc, Rychu na czarno pracuje, pięć tysięcy wyciąga. jak nic, chyba zostanę patolem.
- A gdzie dziecko będzie spało - pytam ich, bo jeden pokój mają ze ślepą kuchnia i kiblem na zewnątrz. Odgrywam dalej szopkę, bo przecież nie powiem im że i tak szans nie mają.
- ZZZe mną, na tapczanie - patolka dumnie pokazuje mi szmaty na wersalce, służące za przykrycie.
No dobra, tak już śmierdzę, że mam dość. Szopka odegrana, wywiad odhaczony. Zresztą Rychu coś niezadowolony, bo zaczyna jebać Wandę ze nie posprzątała, że kurator widział jak pije. Robi się gorąco, bo Wandzia też nie da sobie w kaszę dmuchać i lecą bluzgi. Spierdalam z mieszkania, zanim zaczną się napierdalać, jak zwykle.
Najgorsze jest to, że u Wandy jestem średnio co 2 miesiące. A bo złoży o urlopowanie, o powrót dziecka, dwoje innych dzieciaków w placówce i co jakiś czas toczą się postępowania w ich sprawie. Mógłbym nie jechać, ale jak powiem ze nie byłem, mogę mieć przejebane - bo przecież mogła się, kurwa, zmienić, co nie?

Ogólnie wandę lubię. Choć jest na dnie syfu społecznego i zachleje się w tej swojej norze, to nigdy złego słowa na kuratora nie powiedziała. Kiedyś mi nawet powiedziała, że ze mną rozmawia sie tak, jakbym ją rozumiał. Zawsze narzeka na "Pizdy z OPS-u", 'Jebana Policję" a do mnie zawsze dzień dobry i kłania się w pas.




9 komentarzy:

  1. Mocny ten blog. Ciekawie się czyta - trzymaj tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia kolego i pisz dalej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh, chłopie... Tobie powie, że Ty równy chłop, a te pi..dy z OPS-u, a tym piz..ą z OPS-u pewnie nawija, że taki chu... kurator przyjeżdża...
    Miałem rozprawę o przyznanie praw rodziny zastępczej. Korrrba, opiekujemy się dziewczynką trzeci miesiąc, a teraz mamy kurs na rodzinę zastępczą przebyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Edgar, ja o tym bardzo dobrze wiem. Gratuluję zdecydowania się zostania rodzina zastępczą. Pozdrawiam

      Usuń
  4. musze Ci powiedziec oprocz bloga proponowalbym hobby jakies dobre na rozladowanie nerwow....30 minut counter strike dziennie a jesli wymagasz bardziej realistycznych wrazen proponuje sporty ekstremalne...mi to pomaga chociaz zawod mam troszke inny...aczkolwiek z tymi samymi ludzmi mam do czynienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za poradę, chociaz na hobby nie mam za bardzo czasu. Aczkolwiek staram się zrelaksować jeżdżąc na rowerze. O ekstremalu to myślę o motolotni, ale muszę uzbierać jeszcze trochę kasy. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Też mam takie matki, których dzieci większość swojego życia spędzają w poprawczakach czy zakładach karnych i tak jak piszesz w przerwach są właśnie u nich w domu i też się obawiam takich osób( bo w przerwach oczywiście chlają, kradną i robią inne szopki). Jestem kobietą i chwilami czuję zagrożenie- aczkolwiek daj Boże jeszcze nie musiałam prosić o interwencję Policji, która jak wiesz w takich sytuacjach nie zawsze przyjeżdża w porę. "Menelinda"- świetne określenie:-)

      Usuń
  5. 5 tys. zostane patole kurwa, świetny blog

    OdpowiedzUsuń